mardi 2 avril 2013

Mazurek kajmakowo-orzechowy, sernik, sos tatarski, jajka na zapas ugotowane - sama dla siebie tradycji pilnuje. Reszta rodziny zupelnie zainteresowana tym menu nie byla. Mimo, ze minimalistyczne przeciez. Dla chlopakow czekolada, czekolada, czekolada i poza nia nic innego w Wielkanoc mogloby nie istniec. R nie bylo, ale gdyby byl, pewno niewiele by to zmienilo (jajka tylko swiezo ugotowane! po godzinie do konsumpcji juz sie nie nadaja!).
O dyngusie sama zapomnialam. Czy raczej ochoty po prostu nie mialam.
Wydmuszki Lew zrobil na niemieckim w szkole, w domu juz mu sie nie chcialo.
Starac sie bardziej, czy odpuscic, w mysl zasady, ze nic na sile...



Aucun commentaire:

Enregistrer un commentaire