Pani A poznala Pania B. Ich losy splotly sie ze soba dosc intensywnie, choc znajomosc ta opierala sie glownie na pomocy w ogarnieciu codziennosci w nowym miejscu. Samoistnie wiec po jakims czasie zaczely sie rozplatac. Tym bardziej, ze innego punktu zaczepienia, niz owo ogarnianie, nie znalazly. Pani B niestety nie zrozumiala tego. Az eksplodowalo w ustach Pani A "a daj mi swiety spokoj kobieto!". Eksplodowalo na tyle mocno, ze odlamki i w mezow A i B uderzyly.
Wnioskow na razie brak, dominuja zal i wstyd.
Aucun commentaire:
Enregistrer un commentaire