Koncze dzis 39 lat.
Zaczynam byc kobieta w srednim wieku. Wczesniejszym pokoleniem.
Dziwne uczucie. Jeszcze nie potrafie okreslic, czy przyjmuje to jako naturalna kolej rzeczy, czy bardziej sie uginam pod ciezarem pedzacego czasu i coraz wiekszej ilosci zmarszczek, czy bardziej ciesze sie niezaleznoscia, wolnoscia, pewnoscia siebie - zjawiskami obcymi mi jeszcze kilka lat temu.
100 lat odspiewane na kilka glosow. Tona zyczen standardowych, a miedzy nimi pare perel, przy ktorych serce sie rozgrzewa.
I slonce, ktore rozgoscilo sie dzis na dobre. Atlantyk cichutko szumial. Chlopcy wojne zoledziowa urzadzili.
Dobrze jest.
Aucun commentaire:
Enregistrer un commentaire