Przemeblowalam salon. Miedzy zmiana pieluchy u jednej a budowaniem zoo z lego z drugim.
W ramach szukania przestrzeni.
Kanapy w jeden kat, raz! Biblioteczka mala do garazu, dwa! Zabawki do komorki, tez przemeblowanej przy okazji, trzy!
Odetchnelam.
Rekin wrocil ze szkoly z kurtka roztargana na rekawie.
- To Alyssa. Ale wiesz, ona nie chciala! Przez przypadek. I to nie szkodzi, w takiej bede chodzil. Fajnie to nawet wyglada.
- Niekoniecznie Rekinie moj drogi. Zalozysz teraz inna, a ...
Trzasniecie drzwiami i foch. Bo w innej on wyglada grubo. On Rekin, lat 9, metr czterdziesci cos wzrostu, 32 kilo zywej wagi. Wyglada grubo!
Wokol dyskusja o malzenstwach homoseksualnych. Manifestacje przeciw. Agresja. Ciagle za malo upokarzania innych.
Wczoraj wieczorem "Invictus". Ktory to raz? Mandela, rugby, Damon, wolnosc - zmienia mi sie punkt ciazenia z kazdym kolejnym seansem.
Na kolacje zapiekanka z ziemniakow, dyni i boczku - jesien pelna geba.
Aucun commentaire:
Enregistrer un commentaire