mercredi 21 novembre 2012

Rozgrzana kapka tluszczu na patelni. Nagle prysk i kropla laduje na mojej powiece. Wieczor spedzony z kubkiem zimnego jogurtu, jedyny akceptowalny sposob na chlodzenie.

- Mamo, Ty swietnie gotujesz, ale obawiam sie, ze kiedys Twoj palec w ciescie znajdziemy... - skomentowal Rekin.


 A dzis wieczor z "Desperatkami" i ciastem czekoladowym z wisniami. Po ucieczce w polowie proby choru. Bo PM na budowie, a Rekin boi sie zasypiac, gdy nie ma nas w domu.
Niech sie juz to skonczy. Plany, projekty, zabezpieczanie przyszlosci, gdy zycie codzienne staje sie nieznosne.



Aucun commentaire:

Enregistrer un commentaire