| Czerwone miasto, czyli Collonges-la-Rouge |
| Rocamadour |
| Lew, w ktorym sceniczne zapedy sie obudzily |
Sylwestrowy wyjazd. Cztery dni na koncu swiata, czyli gdzies w Perigord, w posiadlosci zagubionej miedzy lasami. ODPOCZYNEK. I ladowanie akumulatorow smiechem, swiezym powietrzem, pysznym jedzeniem. Jak dobrze dobrych ludzi miec kolo siebie!
zobaczyłam Cię w statystykach:)
RépondreSupprimerudanego blogowania życzę :)
P.S.
w ustawieniach wyłącz weryfikację obrazkową, bo to nie lada wyczyn te literki rozpoznać;)
dziekuje Viki :)
RépondreSupprimernie bardzo wiem o jakiej weryfikacji mowisz, ale znajde :)