jeudi 3 janvier 2013

Czerwone miasto, czyli Collonges-la-Rouge

Rocamadour

Lew, w ktorym sceniczne zapedy sie obudzily



Sylwestrowy wyjazd. Cztery dni na koncu swiata, czyli gdzies w Perigord, w posiadlosci zagubionej miedzy lasami. ODPOCZYNEK. I ladowanie akumulatorow smiechem, swiezym powietrzem, pysznym jedzeniem. Jak dobrze dobrych ludzi miec kolo siebie!


2 commentaires:

  1. zobaczyłam Cię w statystykach:)
    udanego blogowania życzę :)
    P.S.

    w ustawieniach wyłącz weryfikację obrazkową, bo to nie lada wyczyn te literki rozpoznać;)

    RépondreSupprimer
  2. dziekuje Viki :)
    nie bardzo wiem o jakiej weryfikacji mowisz, ale znajde :)

    RépondreSupprimer