mardi 21 mai 2013


Wczoraj wieczorem:


Podobnie jak "Roza", "Dom zly", "Wesele" - dobry, swietnie zrobiony film. Choc moze schemat, reka Smarzowskiego zbyt oczywiste i powtarzalne sie staja. Jest zle i lepiej byc nie moze. Uklad zamkniety. Nie moj swiat. Wole widziec kolory, wole optymizm. Ale lubie to kino. Nerwowosc, napiecie. No i aktorzy!
Tak, zdecydowanie tego mi bylo trzeba wczoraj, zeby nie myslec o Rekinie i PM, ktorzy wybyli na koncert:




Sexion d'Assaut, ulubiony zespol Rekina. Teksty wszystkie na pamiec zna.
Troche sie balam tlumu, zeby sie nie zgubili, zeby cos im sie nie przytrafilo. Ostatecznie jednak, to nie Odjazdy w Spodku, podczas ktorych napierajacy ludzie tchu mnie pozbawili.
Wrocili przed polnoca. Rekin przeszczesliwy. Po raz pierwszy chyba milczacy! Tylko oczy jeszcze wieksze niz zwykle mial. Dzis pewno zaleje mnie opowiesciami i wrazeniami :)



Aucun commentaire:

Enregistrer un commentaire